Szukaj
Close this search box.

100 cali „w powietrzu”. Zamiast ekranu ten laptop używa okularów rzeczywistości rozszerzonej

Sightful to izraelski start-up, który jest przekonany, że laptopy nie powinny, a przynajmniej nie muszą mieć ekranów. Opracował komputer działający z okularami AR o nazwie Xreal, które zakładamy, gdy chcemy korzystać z poszczególnych aplikacji. Nie ma tu również tradycyjnego systemu Windows. Komputer działa na systemie operacyjnym SpaceOS, opierającym się na Androidzie.

Po raz pierwszy Spacetop G1 prezentowany był na tegorocznych targach CES 2024 — jako pierwszy na świecie laptop z rzeczywistością rozszerzoną. Obecnie firma wprowadza już model G1 do sprzedaży, choć akurat pierwsze egzemplarze szybko znalazły odbiorców i na realizację kolejnych zamówień przyjdzie nam czekać do października. Pytanie tylko, czy warto?

Okulary zamiast wyświetlacza

Pierwszą rzeczą, jaka czeka użytkownika Spacetopa G1, jest przyzwyczajenie się do tego, że okulary są na stałe połączone z laptopem za pomocą przewodu. Jest on wystarczająco długi, aby nie powodował żadnych problemów, natomiast start-up zdecydował się na taki krok, aby zapewnić bezkompromisowe, szybkie i zawsze stabilne połączenie okularów z komputerem. Następnie trzeba przyzwyczaić się do tego, że wszystko, co wyświetlamy na 100-calowej wirtualnej przestrzeni jest tak naprawdę — no właśnie — wirtualne. E-mail, przeglądarka internetowa, filmy na YouTube — wszystko wisi w powietrzu.

Spacetop G1 pozwala na wygodne konfigurowanie powierzchni roboczej. Wszystkie aplikacje możemy dowolnie przeciągać i upuszczać w wybrane miejsce, a także powiększać lub pomniejszać. Dzięki temu każda osoba stworzy dla siebie taką konfigurację, jaka jej odpowiada.

Tradycyjne laptopy oferują zazwyczaj ekrany o przekątnej od 13 do 15,4 cala, a nieco większe modele mają wyświetlacze 17,3-calowe. W porównaniu do Spacetopa to po prostu nic, bo okulary AR zapewniają przestrzeń ok. 100 cali, a dodatkowo aplikacje możemy przeciągać wokół siebie, ponieważ wirtualny ekran 3D zapewnia dowolność w kontekście umieszczania aplikacji (kąty widzenia sięgają niemal 360 stopni).

Dalsza część pod materiałem wideo (prezentacja laptopa AR):

Co ważne, jakość obrazu jest bardzo dobra. Okulary mają wbudowane panele OLED, które zapewniają rozdzielczość 1920 x 1080 pikseli na oko, przy częstotliwości odświeżania 90 Hz. Jeśli nosimy tradycyjne okulary, możemy też zamówić niestandardowe wkładki korekcyjne.

Okulary AR mają również tryb przyciemniania. Wystarczy nacisnąć odpowiedni przycisk, aby dostosowywać obraz do oświetlenia panującego w danym pomieszczeniu. Całość robi duże wrażenie, bo możemy np. po lewej stronie wyświetlać duży film na YouTube, a po prawej skrzynkę e-mail i wszystko pozostaje ostre i wyraźne niezależnie od tego, jak lub kiedy obracamy głowę.

Czytaj też: Niespotykana rekrutacja. Żaden kraj nie ma takiej rzeczniczki Ministerstwa Spraw Zagranicznych jak Ukraina

Komputer to nie tylko wyświetlacz

Jeśli chodzi o ekran, izraelski start-up poradził sobie z tym zadaniem bardzo dobrze. Okulary AR sprawnie zastępują wyświetlacz i kiedy już przyzwyczaimy się do pracy w wirtualnej przestrzeni, korzystanie z poszczególnych aplikacji jest komfortowe. Ale dobrej klasy laptop to również wysoka wydajność i dobre wyposażenie.

Spacetop G1 nie może pochwalić się wysokimi osiągami. Pracuje na procesorze z zeszłego roku, Snapdragon QCS8550 SoC firmy Qualcomm, a także ma 16 GB pamięci RAM. To za mało, aby zapewnić wydajność do nowoczesnych gier czy sprawnie radzić sobie z bardziej obciążającymi zadaniami, takimi jak np. obróbka materiału wideo. Nie jest to więc sprzęt dla najbardziej wymagających użytkowników. Co więcej, ma też relatywnie mało miejsca na dane — oferuje pamięć flash 128 GB, choć w praktyce dostępna przestrzeń to ok. 100 GB, bo resztę zajmuje system operacyjny SpaceOS i niezbędne oprogramowanie. Laptop świetnie nadaje się do podstawowych czynności, np. przeglądania internetu, pracy z pocztą lub edycją dokumentów.

Tak prezentuje się Spacetop na żywo
Tak prezentuje się Spacetop na żywo | mat. prasowe

Ponieważ system operacyjny jest dość nietypowy, nie zainstalujemy programów znanych z platformy Windows. Większość aplikacji działa w trybie online, jak ma to miejsce w przypadku chromebooków. Na szczęście większość popularnych aplikacji ma dziś wersje online, np. pakiet biurowy Microsoft 365 czy Google Docs. Nieco później w tym roku ma zostać wprowadzona opcja instalowania aplikacji ze sklepu Google dla systemu Android. Trzeba tylko podkreślić, że nie wszystkie narzędzia będą działać poprawnie, bo muszą najpierw zostać przystosowane do pracy w środowisku AR.

Laptop nie ma też zbyt wielu portów dodatkowych. Po obu stronach znajdziemy po jednym USB-C i to by było na tyle. Nie ma nawet gniazda słuchawkowego — to dlatego, że okulary AR mają wbudowane głośniki. Jest za to kamera internetowa o rozdzielczości 5 megapikseli, wystarczająco dobra do komunikacji wideo. Nieco dziwnie wygląda to jednak w praktyce, bo nasz rozmówca będzie widział nas z okularami AR na głowie — musimy je zakładać, bo okulary służą za ekran.

Czytaj też: Gadżety z AI trafiły na rynek. Lepiej jakby ich nie było

Ciekawa nisza do zagospodarowania

Komputery przestrzenne, jak lubi nazywać ten segment Apple, stają się interesującą niszą. Pojawia się coraz więcej urządzeń, a obecność giganta takiego jak Apple i jego gogli Vision Pro powoduje, że wielu twórców oprogramowania coraz aktywniej uczestniczy w tym rynku i tworzy własne rozwiązania. Na myśl przychodzi tutaj sektor konsol do gier.

Wcześniej konsole kojarzyły się z urządzeniami stacjonarnymi takimi jak Xbox i PlayStation, ale w ostatnich latach często gramy na urządzeniach przenośnych, jak Nintendo Switch czy Steam Deck. Coraz większa popularność konsol przenośnych sprawiła, że wielu producentów wprowadza w ostatnich miesiącach swoje własne sprzęty.

Komputery przestrzenne prawdopodobnie czeka podobny scenariusz. Najpierw Apple będzie starało się rozwijać tę kategorię z kilkoma niszowymi start-upami, jak Sightful, a później pewnie inni producenci, tacy jak Asus, Lenovo lub Samsung, zaczną prezentować swoje wersje laptopów, gdzie zamiast ekranu zakładamy na głowę okulary AR.

Spacetop to ciekawy sprzęt, zapewniający bardzo dużą, choć wirtualną przestrzeń roboczą. Kosztuje 1,9 tys. dol. (ok. 7,7 tys. zł), co jest dość wysoką ceną jak za sprzęt o relatywnie niskiej wydajności. Płacimy tutaj przede wszystkim za oryginalny design i ok. 100-calowy ekran wirtualny. Dla niektórych osób będzie to przekonująca argumentacja.

Autor: Grzegorz Kubera, dziennikarz Business Insider Polska

Źródło https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/100-cali-w-powietrzu-zamiast-ekranu-ten-laptop-uzywa-okularow-rzeczywistosci/fpw8tey

Popularny