Kibice na zdjęciach z meczu Śląska w Orbicie

Kibice na zdjęciach z meczu Śląska w Orbicie

W niedzielę Śląsk Wrocław po raz pierwszy w tym sezonie PLK grał na własnym parkiecie. Po pierwszej połowie, wygranej czternastoma punktami, wszystko wskazywało na to, że będzie to łatwy i przyjemny wieczór w Orbicie, ale po przerwie gospodarze pozwolili przeciwnikom wrócić do gry. Przewaga stopniała do kilku punktów i w końcówce było nerwowo. Ostatecznie wrocławianie pokonali GTK Gliwice 80:75.

Początek był dobry, kontrolowany i w obronie, i w ataku. Chwilami bardzo dobrze broniliśmy. Później spadła koncentracja, wkradł się bałagan. Oni się nie poddali i dziś grali nieźle. Nasza liga jest taka, że każdy może wygrać z każdym. Możemy się cieszyć z wygranej i idziemy dalej.
Oliver Vidin

Trener pochwalił swoich koszykarzy za dużą liczbę asyst (22) i niewielką strat (8). Zwrócił uwagę na to, że nie trafiali z dystansu (5/29).

Zobacz również
Przede wszystkim cieszy to, że wygraliśmy ten mecz. Statystycznie wyglądało to bardzo średnio. Ciężko się gra bez rozgrywającego, natomiast Hassani Gravett nam dzisiaj bardzo pomógł. Mamy bardzo duże pole do poprawy.
Jakub Nizioł

Debiutant Gravett (9 punktów, 4 asysty i 6 zbiórek) wiele akcji rozgrywał, ale z założenia ma grać częściej jako rzucający obrońca, ewentualnie pomagać w wyprowadzaniu piłki. W tej samej roli trener widzi Łukasza Kolendę. W pierwszych dwóch spotkaniach sezonu podstawową jedynką był Aleksander Wiśniewski. 20-latek meczu w Orbicie jednak nie dograł. W trzeciej kwarcie zszedł z parkietu z urazem lewego stawu skokowego. Zespół ewidentnie czeka na Jawuna Evansa, który będzie wyjściowym rozgrywającym. Amerykanin najprawdopodobniej zagra w czwartek we Francji.

Niedzielny mecz w Orbicie z Gliwicami obejrzało 2213 kibiców. Zdjęcia są w galerii.

5 października Śląsk Wrocław jedzie na mecz z Bourgiem, otwierający rozgrywki Eurocup. 8 października ligowe spotkanie w Orbicie z Arką Gdynia.

Zobacz również

Popularny