Niepokój wokół morskich wiatraków nie zniechęca inwestorów. Sprawdziliśmy ich plany na ten rok

Niepokój wokół morskich wiatraków nie zniechęca inwestorów. Sprawdziliśmy ich plany na ten rok

Fiasko kolejnych dużych projektów wiatrowych na świecie nie zniechęca inwestorów do budowy takich elektrowni w polskiej strefie Morza Bałtyckiego. W ubiegłym roku z realizacji kilku inwestycji w USA i Norwegii wycofał się duński koncern Ørsted. Podobną decyzję wobec jednego z projektów w Wielkiej Brytanii podjął szwedzki Vattenfall. Szereg innych graczy analizuje swoje przedsięwzięcia albo negocjuje bądź zrywa już podpisane umowy na odbiór energii z budowanych właśnie farm, domagając się wyższych cen. W finansowe tarapaty wpadł w międzyczasie gigant wśród producentów turbin — niemiecki Siemens Energy.

Na polskim rynku paniki nie ma, ale inwestorzy przyznają, że globalne problemy będą miały wpływ na projekty realizowane w naszym kraju. — Po pandemii koronawirusa oraz agresji Rosji na Ukrainę sektor morskiej energetyki wiatrowej mierzy się z wieloma wyzwaniami. Najważniejsze z nich to wysoka inflacja kosztowa — znacznie wyższa niż poziom określany przez GUS dla standardowego koszyka, ograniczenie dostępności bądź wzrost kosztów surowców oraz wzrost kosztów finansowania. Działamy w globalnym łańcuchu dostaw, który ma ogromny wpływ także na inwestycje prowadzone w Polsce — przekonuje Michał Michalski, prezes Polenergii. Apeluje też o podjęcie działań, które ograniczą wpływ tych problemów na krajowy rynek.

Polska Grupa Energetyczna zapewnia, że jej współpraca z Ørsted idzie zgodnie z planem. — Branża morskiej energetyki wiatrowej na całym świecie działa cały czas pod wpływem makroekonomicznych konsekwencji ataku Rosji na Ukrainę z 2022 r., którego skutkami są przede wszystkim problemy związane z łańcuchami dostaw i wysokimi cenami surowców. Wiele projektów na świecie zostało wstrzymanych, opóźnionych lub zrekonfigurowanych. PGE wraz z Ørsted konsekwentnie i zgodnie z harmonogramem realizuje kolejne etapy największego projektu OZE w historii Polski — zapewnia Konrad Mróz, rzecznik PGE.

Zapewnia też, że zainteresowanie firm udziałem w wiatrowych projektach jest bardzo duże. — Pokazał to zorganizowany przez nas w październiku dzień dostawców, gdzie w prezentacjach i sesjach biznesowych uczestniczyło ponad 400 osób — dodaje Mróz.

Obaw nie ma też Orlen. — Nie widzimy zagrożenia dla realizacji naszych projektów. Inwestycje te są nie tylko priorytetem grupy Orlen, ale w szerszym wymiarze są gwarancją zapewnienia konkurencyjności i rozwoju polskiej gospodarce w oparciu o nowoczesne, odnawialne źródła energii — poinformowało nas biuro prasowe Orlenu.

Plany inwestorów na 2024 r.

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku jest jednym z kluczowych elementów polskiej transformacji energetycznej. Ostatnie lata przyniosły w tej sprawie wiele rozstrzygnięć, co pozwoliło inwestorom ruszyć z pracami przygotowawczymi. W pierwszym etapie powstanie siedem farm o łącznej mocy 5,9 GW, a pierwsza energia z tych elektrowni ma popłynąć w 2026 r. Drugi etap rozwoju morskiej energetyki wiatrowej to kolejne instalacje o łącznej mocy niemal 9 GW. Sprawdziliśmy, jak wygląda harmonogram prac przy największych projektach.

Orlen dysponuje koncesjami, pozwalającymi na budowę w polskiej części Bałtyku farm wiatrowych o łącznej mocy ok. 6,4 GW. Najbardziej zaawansowanym projektem jest realizowana z kanadyjskim Northland Power farma Baltic Power o mocy 1,2 GW, dla której została już podjęta finalna decyzja inwestycyjna. „Oznacza to, że koncern posiada komplet pozwoleń na budowę i zabezpieczył wszystkie komponenty farmy oraz finansowanie projektu. Finalną decyzję poprzedził szereg analiz, operacyjnych i finansowych, które pozwoliły zweryfikować koszty i stworzyć rzetelny i wiążący harmonogram jego realizacji” — wyjaśnia biuro prasowe Orlenu.

Koncern zapewnia, że projekt Baltic Power jest realizowany zgodnie z harmonogramem, a jego zakończenie planowane jest na 2026 r. Całkowity budżet projektu szacowany jest na około 4,73 mld euro (około 21 mld zł).

„W 2024 r. będą kontynuowane prace nad lądową infrastrukturą farmy, produkcją kluczowych komponentów projektu oraz rozpoczną się przygotowania do prac budowalnych na morzu” — podaje spółka w odpowiedzi na nasze pytania. Farma powstanie ok. 23 km od brzegu, na wysokości Łeby i Choczewa.

Intensywne prace trwają też w PGE. — Miniony rok zakończyliśmy zakontraktowaniem wszystkich kluczowych elementów dla morskiej części Baltica 2, a także zakontraktowaniem statków instalacyjnych dla turbin i kabli. W tym roku czeka nas finalizacja umów na pozostałe usługi instalacyjne — zakontraktowanie statków do instalacji drugiej partii turbin, do instalacji fundamentów i do instalacji morskich stacji transformatorowych — wylicza Konrad Mróz, rzecznik PGE. — W I kwartale tego roku planujemy zakontraktowanie generalnego wykonawcy infrastruktury przyłączeniowej, czyli lądowej części inwestycji, a także rozpoczęcie jej budowy. Ważnym krokiem milowym dla realizacji projektu będzie FID, czyli ostateczna decyzja inwestycyjna, której podjęcie jest zaplanowane w tym roku po zagwarantowaniu finansowania w formule project finance — dodaje.

PGE i duński Ørsted realizują na polskiej części Bałtyku projekty o łącznej mocy niemal 3,5 GW. Budowa farm Baltica 2 (ok. 1,5 GW) i Baltica 3 (1 GW) ma się zakończyć do 2027 r., a farmy Baltica 3 (1 GW) po 2030 r. PGE uzyskała ponadto pozwolenia na budowę wiatraków na kolejnych pięciu obszarach. Spółka szacuje, że będzie mogła tam zbudować elektrownie o łącznej mocy 3,9 GW.

Z kolei Polenergia wspólnie z norweskim Equinorem rozwija trzy projekty na Morzu Bałtyckim o łącznej mocy 3 GW. W tym roku spółka spodziewa się otrzymać pozwolenie na budowę dla farm Bałtyk II i Bałtyk III (w sumie 1,44 GW). Plan jest taki, aby pierwsza energia z tych dwóch projektów popłynęła do sieci w 2027 r. w trybie rozruchu, natomiast funkcjonowanie farm w oparciu o koncesję na wytwarzanie przewidziane jest od 2028 r. Polenergia intensywnie pracuje też nad zabezpieczeniem łańcucha dostaw dla planowanych elektrowni. W 2024 r. chce zakończyć kontraktowanie głównych elementów dla tych projektów.

Inwestycje towarzyszące już ruszyły

Równolegle trwają prace przy budowie terminali instalacyjnych dla elektrowni na morzu. Orlen rozpoczął budowę takiego terminala w Świnoujściu i planuje zakończyć inwestycję w 2025 r. Nabrzeża i place składowe nowego obiektu pozwolą na transport i montaż turbin wiatrowych o mocy 15 MW i większych.

„Terminal posłuży w pierwszej kolejności do realizacji projektu Baltic Power, następnie będzie wspierał rozwój innych projektów, w tym komercyjnych. W tym roku rozpocznie się również budowa bazy serwisowej, która będzie obsługiwać Baltic Power” — informuje Orlen.

PGE swoją bazę operacyjno-serwisową wybuduje na terenie portu w Ustce.

Autorka: Barbara Oksińska, dziennikarka Business Insider Polska

Źródło https://businessinsider.com.pl/biznes/niepokoj-wokol-morskich-wiatrakow-nie-zniecheca-inwestorow-sprawdzilismy-ich-plany-na/mt2smfq

Popularny