Polska firma pracuje na trzy zmiany, by nadążyć z realizacją zamówień. Olbrzymi popyt na TNT

Polska firma pracuje na trzy zmiany, by nadążyć z realizacją zamówień. Olbrzymi popyt na TNT

Podczas podpisania umów dyrektor generalny PEI John Coney stwierdził, że Nitro-Chem to partner kluczowy dla PEI, a co za tym idzie – rządu USA.

– Przez wiele lat polski trotyl był jedynym certyfikowanym materiałem wybuchowym używanym w programach Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej, Wojsk Lądowych oraz Jednostek Sił Specjalnych Stanów Zjednoczonych. Dzięki utrzymywaniu wymiernej współpracy pomiędzy Nitro-Chem S.A. i PEI, mamy dobrą pozycję, aby wspierać najważniejsze programy rządowe USA w zakresie dostaw trotylu przez następne 5-7 lat – oświadczył Coney.

Prezes Nitro-Chemu Dominik Sawicki stwierdził, że „strategiczna współpraca w zakresie realizacji zamówień trotylu na rynek amerykański pomiędzy Nitro-Chem i PEI trwa już wiele lat. Jest to możliwe dzięki spełnianiu wymaganych wysokich standardów produkcji według norm światowych, terminowości produkcji i ścisłemu przestrzeganiu międzynarodowych zasad i przepisów”.

Wycięli konkurencję

Jak pisze „Rzeczpospolita” Nitro-Chem to jeden z rozgrywających w światowej branży materiałów wybuchowych, a głównie TNT. Wyrósł na offsecie dla samolotów F-16.

To jedna ze spółek wchodzących w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Poza USA spółka „rozwija także swoją obecność na rynkach międzynarodowych, w tym w Bułgarii, Hiszpanii, Francji, Szwecji, Portugalii, Finlandii, krajach skandynawskich oraz w krajach azjatyckich” – wskazuje spółka.

Obecnie z racji konfliktów zbrojnych na świecie jej produkty stały się nagle wyrobami pilnej potrzeby. W czasie pokoju spółka wytwarzała 10 tys. ton trotylu rocznie, ale od napaści Rosji na Ukrainę wszystko jest tajne. Wiadomo jedynie, że zakład pracuje pełną parą.

Dalszy ciąg tekstu pod materiałem wideo

– Dziś wytwarzamy TNT i inne materiały wysokoenergetyczne na trzy zmiany, przez 24 godziny na dobę – potwierdził „Rzeczpospolitej” prezes Sawicki.

Firma w ub.r. miała 320 mln zł przychodów, czyli o 32 proc. większe rok do roku, choć zysk spadł o 61 proc. do 4,4 mln, głównie z powodu wzrostu kosztów materiału i energii o 60 proc. Trzy czwarte przychodów pochodziło z eksportu.

Jak wskazano w artykule, spółka w niecałą dekadę wygrała z konkurentami z Europy jakością i inwestycjami.

– By wejść do elity wybuchowego biznesu, wystarczyło produkować wysokoenergetyczne materiały (także heksogen i oktogen) najwyższej jakości, miarkować ceny i organizacyjnie przestawić całą firmę na eksport – tłumaczy zarząd spółki, cytowany przez „Rzp”. Bydgoski trotyl wyeliminował z rynku nawet skandynawską konkurencję ze względu na wysokie parametry użytkowe.

Rezerwa amunicji

– Szykujemy się oczywiście do złożenia w unijnych programach amunicyjno-obronnych poważnych ofert i propozycji – zapewnia prezes Sawicki. Przypomina, że Nitro-Chem odgrywa kluczową rolę w rodzimym programie zainicjowanym w tym roku przez rząd i osobiście premiera Mateusza Morawieckiego, czyli budowie tzw. Narodowej Rezerwy Amunicyjnej.

Zobacz też: USA nie mają już pieniędzy na pomoc Ukrainie? Pentagon ujawnia bolesną prawdę

„Za kilka tygodni z ogromnym programem wsparcia wartych 1,4 mld euro obronnych inwestycji na obszarze Wspólnoty wystartuje Unia Europejska. W ramach inicjatywy ASAP 500 mln euro przeznaczono na zdynamizowanie inwestycji, których celem jest zwiększenie produkcji amunicji, w tym pocisków rakietowych, w krajach członkowskich i Norwegii” – pisze „Rzeczpospolita”.

Poza sukcesami, choć jeszcze nie w postaci zysków, jest też i poważna wpadka. Okazało się, że współpracujące z nią firmy utylizacyjne często wyrzucały odpady gdzie popadnie i teraz Nitro-Chem musi ponosić koszty zbierania w całym kraju śmieci, które noszą jego oznakowanie.

Źródło https://businessinsider.com.pl/biznes/polska-firma-pracuje-na-trzy-zmiany-by-nadazyc-z-realizacja-zamowien-olbrzymi-popyt/ggrrdtf

Popularny