Recenzja hulajnogi elektrycznej Xiaomi — aktualizacja po przejechaniu 2 tys. km

Tekst powstał w redakcji Content Commerce i zawiera linki reklamowe naszego partnera.

W artykule znajdziesz informacje na temat m.in.:

Hulajnoga Xiaomi M365 — bliźniak nowszej Xiaomi Mi 3

Hulajnogę Xiaomi M365 kupiłem 4 lata temu za niecałe 1,8 tys. zł. Wtedy był to najpopularniejszy model w Polsce, a teraz (teoretycznie) nie ma go już w sprzedaży. W praktyce nadal można go kupić, ale w udoskonalonej wersji pod nazwą Mi 3. Zresztą wszystkie dostępne teraz hulajnogi Xiaomi wyglądają niemal identycznie jak M365, a na pierwszy rzut oka różnią się od siebie tylko kilkoma szczegółami.

Polecamy jedne z tańszych hulajnóg elektrycznych:

Specyfikacja M365 jest podobna do Mi 3 2022:

  • 250-watowy silnik elektryczny,
  • 8,5-calowe koła i system podwójnych hamulców,
  • system odzyskiwania energii w trakcie jazdy,
  • maksymalna prędkość 25 km/h (ze względu na nowe przepisy w nowych hulajnogach jest blokada na 20 km/h),
  • pokonuje wzniesienia do 14 stopni
  • maksymalny deklarowany zasięg 30 km
  • ładowanie do pełna w ok. 5 godzin,
  • waży 12,5 kg i ma konstrukcję łatwą do złożenia, 
  • maksymalne obciążenie wynosi 100 kg

Hulajnoga Xiaomi Mi 3 — sprawdź ofertę

Pierwsze wrażenia po zakupie

Hulajnoga elektryczna Xiaomi M365
Hulajnoga elektryczna Xiaomi M365 | Kamil Zychmański / materiały prasowe

Doskonale pamiętam pierwsze wrażenia z jazdy. To była ogromna frajda i wiatr we włosach. Dojazd do pracy stał się przyjemnością nawet podczas największych upałów. Wcześniej ze względu na wrocławskie korki jeździłem głównie rowerem. Już po pierwszych kilkuset metrach czułem się na hulajnodze pewnie i bezpiecznie, więc nie trzeba obawiać się, że jazda tym pojazdem wymaga nadzwyczajnych umiejętności. Satysfakcja z wyprzedzania rowerzystów zerowym nakładem sił była spora (lubię zmęczyć się podczas rekreacyjnej wycieczki rowerowej, ale nie podczas dojazdu do i z pracy). Do dzisiaj przejechałem 2 tys. km, a stan urządzenia można sprawdzać regularnie w aplikacji mobilnej. Jest tam informacja o stanie baterii, przebiegu, zabezpieczeniach itp.

Pierwsze rozczarowanie, czyli wady hulajnogi elektrycznej (opony i zasięg)

Przed zakupem sporo czytałem o wadach Xiaomi M365. Większość z nich się potwierdziła, ale nie każda była tak uciążliwa. Najbardziej uciążliwe były przebijające się opony oraz znaczny spadek zasięgu przy niższych temperaturach.

Z oponami można sobie poradzić, choć potrzebne będzie kilkadziesiąt złotych i trochę cierpliwości, albo kilkaset złotych na przeróbkę w jednym z nieoficjalnych serwisów. Wiedziałem, że pierwsze przebicie opony to kwestia czasu, ale kolejne następowało nawet po kilkudziesięciu kilometrach (codziennie w obie strony jeździłem około 11 km). Z perspektywy czasu wiem, że to była częściowo moja wina, bo opony w hulajnogach muszą mieć dość wysokie ciśnienie i trzeba je często kontrolować. Pomaga w tym automatyczna pompka Xiaomi (sprawdź ofertę), która pompuje oponę w kilka sekund i dokładnie do wartości, jaką wybierzemy. Polecam jej zakup nawet tym, którzy nie mają hulajnogi, bo świetnie radzi sobie z piłkami, oponami w rowerze, a nawet w samochodzie. Od czasu kiedy napisałem te słowa, przejechałem kolejne 800 km i to mój oficjalny rekord pokonanego dystansu bez wymieniania opony lub dętki na nową. Zasługą jest bez wątpienia regularne używanie pompki z dokładnym wskaźnikiem ciśnienia.

Polecamy hulajnogi dla najbardziej wymagających użytkowników:

Wydajności baterii nie da się zmienić (chyba że ktoś dokupi dodatkową baterię za kilkaset złotych). Przy wyborze hulajnogi trzeba sobie zdawać sprawę, że maksymalny zasięg na jednym ładowaniu podany przez producenta jest niemal nieosiągalny. Te wartości mierzone są w większości przypadków podczas testów w idealnych warunkach, przy szczupłym kierującym, bez wiatru i podczas jazdy ciągłej (przy ruszaniu zużywa się najwięcej baterii). Podczas jazdy po mieście przejeżdżam maksymalnie około 17 – 18 km, przy czym przy ostatnich 3 – 4 kilometrach załącza się tryb eko (mniejsze przyspieszenie i prędkość maksymalna 18 km/h), co jest mocno odczuwalne. Przy temperaturze poniżej 5 st. Celsjusza zasięg spada nawet do 9-11 km, podobnie jest podczas jazdy przy dużym wietrze i podczas deszczu. Jazda po mokrej nawierzchni jest niezalecana, ale wielokrotnie sprawdziłem, że możliwa i hulajnoga nie została zalana. Trzeba jednak bardzo uważać, bo łatwo o poślizg i upadek. Po 4 latach i przejechaniu 2 tys. km (z długą przerwą podczas pandemii i home office) bateria nadal sprawuje się bardzo dobrze. Nie zaobserwowałem spadku jej możliwości, nie widać tego również w informacjach o stanie baterii w aplikacji.

Mechanizm składania hulajnogi
Mechanizm składania hulajnogi | Kamil Zychmański / materiały prasowe

Poza tym nie jestem (a właściwie nie byłem) w pełni zadowolony z mechanizmu blokującego kierownicę po rozłożeniu. Wyczuwalny był spory luz, nawet po wielokrotnej regulacji. Zaczął zacinać się też plastik zabezpieczający dźwignię blokującą kierownicę po rozłożeniu. Na szczęście wszelkie elementy zamienne są łatwo dostępne w wielu polskich sklepach i na portalach aukcyjnych, a przy tym nie są drogie.

Mechanizm składania ma luzy nawet po regulacji i dodaniu gumowych podkładek
Mechanizm składania ma luzy nawet po regulacji i dodaniu gumowych podkładek | Kamil Zychmański / materiały prasowe

Problem z mechanizmem składania stał się w moim przypadku na tyle poważny, że zdecydowałem się go całkowicie usunąć. Zamówiłem element zamienny od firmy Monorim, który łączy kierownicę na stałe. To była świetna decyzja, bo dzięki temu hulajnoga jest bezpieczniejsza, nie ma ryzyka pęknięcia mechanizmu, a przy tym jazda stała się bardziej komfortowa. Pozbyłem się w ten sposób irytujących luzów. Jest tylko jedna wada tego rozwiązania: brak możliwości składania kierownicy. Hulajnoga jest jednak na tyle lekka, że wygodnie niesie się ją rozłożoną. Mieści się też do bagażnika, a do komunikacji miejskiej można bez problemu wchodzić z rozłożoną kierownicą, co jest nawet wygodniejsze.

Zalety hulajnogi elektrycznej Xiaomi

Poniższe zalety można śmiało przypisać niemal każdej hulajnodze elektrycznej znanej firmy, która ma podobne parametry techniczne. Zacznę od tego, że przemieszczanie się hulajnogą elektryczną jest bardzo wygodne. Człowiek nie męczy się, może dojechać w dowolne miejsce, a sam pojazd można postawić obok biurka, czy stolika w restauracji. W razie pogorszenia pogody można z nią łatwo wsiąść do komunikacji miejskiej oraz z łatwością mieści się nawet w niewielkim bagażniku samochodowym. Hulajnoga jest też tania w utrzymaniu, bo ładowanie kosztuje grosze, a można to robić też w pracy lub na uczelni. Poza tym hulajnogę Xiaomi można sobie dość łatwo ulepszyć. Ja w swojej M365 dokonałem jednej, moim zdaniem kluczowej zmiany (oprócz usunięcia mechanizmu składania), którą mogę polecić każdemu: zmieniłem opony z 8,5 cala na 10 cali. Przy okazji dołożyłem też wspornik tylnego błotnika, który u wielu osób pękał z powodu drgań podczas jazdy. Uwaga: z niektórymi modyfikacjami lepiej poczekać do końca obowiązywania gwarancji.

Większe opony i widoczne podkładki pod nóżką i błotnikiem
Większe opony i widoczne podkładki pod nóżką i błotnikiem | Kamil Zychmański / materiały prasowe

Przeróbka hulajnogi Xiaomi: opony 10 cali zamiast 8,5 cala

Po przejechaniu około 500 km szukałem rozwiązania problemu przebijania się dętek w oponach. Wiele osób polecało wymianę opon z 8,5-calowych na 10-calowe. To był strzał w dziesiątkę, bo nie dość, że opony są wytrzymalsze, to komfort jazdy wzrósł co najmniej dwukrotnie. Nie czuć już każdej dziurki na drodze rowerowej, można bezpiecznie jechać nawet poza asfaltem, a do tego hulajnoga jest trochę szybsza. Wymiana opon na większe wiąże się z kilkoma przeróbkami, m.in.: dołożenie dystansu pod błotnik tylny oraz nóżkę, przełożenie lub przedłużenie kabla od tylnej lampki, zastosowanie dłuższej śruby. W sklepach internetowych należy szukać “zestawu do konwersji na 10 cali”, którego koszt z oponami i dętkami wynosi średnio od 120 do 200 zł. Wykonanie takiej przeróbki zajmie niewprawionej osobie od jednej do dwóch godzin.

Nie przedłużałem kabla od tylnej lampki, bo zamocowałem go na zewnątrz, a nie pod błotnikiem
Nie przedłużałem kabla od tylnej lampki, bo zamocowałem go na zewnątrz, a nie pod błotnikiem | Kamil Zychmański / materiały prasowe

Alternatywą dla opon z dętkami są opony bezdętkowe. Nie wszyscy polecają jednak to rozwiązanie. Po pierwsze dlatego, że zmniejsza się komfort jazdy (nie tłumią nierówności). Po drugie w niektórych pojazdach z czasem dochodzi do przerwania elektryki przy baterii z powodu drgań. Nie próbowałem tego rozwiązania, ale podejrzewam, że wiele zależy od jakości konkretnej opony i jej twardości.

Podsumowanie

Przednia opona 10-calowa może trzeć o błotnik przy złym ułożeniu w feldze
Przednia opona 10-calowa może trzeć o błotnik przy złym ułożeniu w feldze | Kamil Zychmański / materiały prasowe

Moim zdaniem każdy, kto szuka alternatywnego środka transportu dla samochodu, komunikacji miejskiej, a nawet roweru, powinien wybrać hulajnogę elektryczną. Daje ogromną frajdę z jazdy, a przede wszystkim jesteśmy z nią w pełni mobilni. Umożliwia szybkie przemieszczanie się w godzinach szczytu. Trzeba jednak pamiętać, że jak o każdy pojazd, trzeba o nią dbać. Jeśli będziemy pamiętać o regularnej kontroli ciśnienia w oponach, hamulców i mechanizmu składania, hulajnoga odwdzięczy nam się długim i bezproblemowym działaniem.

Którą hulajnogę warto dzisiaj kupić?

Wśród popularnych modeli, które cieszą się dobrymi opiniami, warto zwrócić uwagę na hulajnogi elektryczne od Motusa i Xiaomi:

Źródło https://businessinsider.com.pl/technologie/recenzja-hulajnogi-elektrycznej-xiaomi-aktualizacja-po-przejechaniu-2-tys-km/7jq802k

Popularny