Rekordowe wyniki na giełdzie i miliardy dolarów zysku. Przyszły rok dla Nvidii może być jednak trudniejszy

Rekordowe wyniki na giełdzie i miliardy dolarów zysku. Przyszły rok dla Nvidii może być jednak trudniejszy

Podczas telekonferencji z analitykami Colette Kress, dyrektor finansowa Nvidii, wyjawiła, że Nvidia współpracuje już z niektórymi klientami na Bliskim Wschodzie i w Chinach, aby uzyskać licencje rządowe USA na sprzedaż rozwiązań wysokowydajnych. O co chodzi? USA wprowadziły odpowiednie sankcje, uniemożliwiając sprzedaż wysokowydajnych chipów czy kart graficznych, aby utrudnić Chinom rywalizację w sektorze technologicznym. Kress zapowiedziała, że Nvidia pracuje już nad odpowiednimi układami do centrów danych, które będą zgodne z polityką rządową USA. Dodała jednak, że z tego powodu w najbliższym kwartale nie uda się wypracować znaczących wyników sprzedażowych w Azji.

Trzeci kwartal był natomiast dla Nvidii bardzo zyskowny. Firma wypracowała 4,02 dol. zysku na akcję (oczekiwania rynku wynosiły 3,37 dol.) oraz przychody na poziomie 18,12 mld dol. (spodziewane to 16,18 mld dol.). Wyniki przekroczyły więc prognozy analityków, ale wiadomość o tym, że kolejny kwartał będzie niemal na pewno gorszy, sprawiła, że akcje spółki potaniały o 1 proc.

Gigantyczne przychody Nvidii. Rekord na akcjach

Przychody Nvidii wzrosły o 206 proc. rok do roku w kwartale kończącym się w październiku. Zysk netto jest z kolei na poziomie 9,24 mld dol. W tym roku najlepsze wyniki osiągnie jednostka data center. Firmy zaczęły inwestować na szeroką skalę w AI i własne serwery, a także potrzebna jest potężna moc obliczeniowa dla takich gigantów jak Microsoft (OpenAI) czy Google.

Nic dziwnego, że przychody z centrów danych Nvidii wyniosły 14,51 mld dol. i jest to wzrost na poziomie aż 279 proc. rok do roku. Nvidia dodała, że połowa przychodów z centrów danych pochodzi od dostawców infrastruktury chmurowej, takich jak Amazon, a druga połowa od konsumentów internetowych i dużych firm. Chipy Nvidii, takie jak H100, podbiły w tym roku rynek i zapewniły bardzo wysoką wydajność, w dodatku nie mając szczególnie zauważalnej konkurencji.

Obecnie Nvidia ogłosiła już układ GH200, który ma więcej pamięci niż obecny H100 i dodatkowy procesor Arm na pokładzie. Firma spodziewa się, że chipy do obliczeń AI będą nadal cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, a ostatnio do klientów dołączyła australijska firma Iris Energy, właściciel centrów danych m.in. do wydobywania Bitcoinów, która kupiła 248 układów H100 za 10 mln dol. To daje około 40 tys. dol. za każdy chip.

Jeszcze dwa lata temu sprzedaż GPU do grania w gry na komputerach PC była największym źródłem przychodów Nvidii. Teraz firma uzyskuje większość przychodów z sektora data center. Akcje spółki wzrosły w tym roku o prawie 250 proc., licząc od stycznia.

Konkurencja może spowolnić rozwój

Wprowadzenie chatbota ChatGPT przez start-up wspierany przez Microsoft, OpenAI, sprawiło że wiele firm szukało sposobów na dodanie podobnych możliwości generatywnej sztucznej inteligencji do swojego oprogramowania. Popyt na GPU Nvidii wyraźnie wzrósł z tego powodu.

Teraz jednak Nvidia stoi przed kilkoma przeszkodami, które sprawią, że dalszy rozwój w sektorze AI i data center będzie utrudniony.

Po pierwsze, AMD, jeden z głównych rywali, szykuje już swoje układy AI. Firma planuje wprowadzić układ MI300 na początku 2024 r., który będzie rywalizował z H100 Nvidii. Lisa Su, CEO AMD, zapowiada, że układ AMD będzie na pewno konkurencyjny pod względem wydajności i ceny. Jeśli tak się stanie, pojawi się pewnie rywalizacja cenowa i doczekamy się obniżek cen u obu dostawców.

Drugim powodem, przez który rozwój w data center będzie dla Nvidi utrudniony, są restrykcje eksportowe w USA. Chodzi przede wszystkim o ograniczanie sprzedaży układów Nvidii do Chin. Nvidia szuka tutaj sposobów na obejścia, niemniej sprzedaż do Chin jest i będzie utrudniona. Chiny mają natomiast duże zapotrzebowanie na układy do obliczeń AI.

Trzeci powód to z kolei ostatnie doniesienia Microsoftu o tym, że firma opracowała własne układy AI. Gigant z Redmond, który inwestuje w OpenAI, ma ogromne zapotrzebowanie na moc obliczeniową do AI. Stworzył więc układ Azure Maia 100, który jest przeznaczony zarówno do trenowania, jak i wnioskowania (tworzenia modeli, a następnie wykorzystywania ich do pracy). Co więcej, został on stworzony we współpracy z OpenAI. Microsoft chce wykorzystywać ten układ m.in. w wyszukiwarce Bing, ale też do obsługi Copilota, a także ChatGPT. Dzięki temu firma będzie mogła korzystać wyłącznie ze swoich chipów, opartych na technologiach Arm, więc nie będzie musiała zamawiać układów z Nvidii.

Jeżeli Nvidia straci niektórych klientów na rzecz AMD, a Microsoft nie będzie zamawiał kolejnych chipów do swoich data center, sprzedaż w biznesie serwerowym i AI spadnie. Wówczas wyniki finansowe w 2024 r., ale też akcje, mogą nie być już w tak dobrej kondycji, jak w tym roku.

Zamieszczone w tekście wyceny mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią rekomendacji do zakupu lub sprzedaży produktów finansowych.

Autor: Grzegorz Kubera, dziennikarz Business Insider Polska

Źródło https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/nvidia-potraja-przychody-ale-czy-utrzyma-tempo-w-obliczu-rosnacej-konkurencji/x5kse2b

Popularny