Siatkówka. Gwardia Wrocław: nowy trener, stary cel – utrzymanie

Siatkówka. Gwardia Wrocław: nowy trener, stary cel - utrzymanie
Zobacz również

Cztery zwycięstwa – jedenaście porażek tak wyglądał ligowy bilans Gwardii przed sobotnim starciem z Olimpią Sulęcin. Efekt w tabeli był aż nadto widoczny – miejsce zagrożone spadkiem wraz z inną dolnośląską ekipą, KGHM SPS Głogów. Zamykającą tabelę drużynę SMS-u PZPS Spała takie ryzyko nie tyka, z ligi spaść nie może, bo jest drużyną szkoły mistrzostwa sportowego w ramach siatkarskiej centrali. 

Nowy bodziec dla wrocławian był konieczny. I zaistniał. Trener Rafał Jarząbski przestał być pierwszym szkoleniowcem zespołu. W roli trenera w meczu z Olimpią zadebiutował pochodzący z Głogowa – Norbert Śron, ostatnio prowadzący Astrę Nowa Sól. W przeszłości odpowiedzialny za drużynę Cuprum Lubin w Młodej Lidze i asystujący trenerowi Marcelo Fronckowiakowi w pracy z pierwszą drużyną z Lubina, na parkietach PlusLigi.

Trener Jarząbski od początku kampanii 2023/24 łączył wymagającą pracę pierwszego trenera Gwardii z obowiązkami nauczyciela w jednej z wrocławskich szkół oraz z pracą trenera młodzieży w Koralu Wrocław. Zarząd Klubu po konsultacjach z Rafałem podjął decyzję o poszerzeniu kadry trenerskiej na drugą część aktualnego sezonu, by zmaksymalizować szansę na utrzymanie się zespołu w TAURON 1. Lidze.

Zarząd Gwardii Wrocław

I dodał rzeczony Zarząd, że trener Jarząbski w sztabie szkoleniowym Gwardii pozostanie, choć w innej roli, bo…. – Klub nie obarcza winą za aktualne wyniki i pozycję w tabeli trenera Rafała Jarząbskiego. Wierzymy, że dalsza współpraca oraz obecność Norberta Śrona skutecznie wpłyną na zmiany nie tylko stylu gry, ale również pozycji w tabeli.

Zmiana trenera dała efekt

Zwycięstwo w tie-breaku 3:2 (-24, +25, -23, +15, +11) pokazało, że Gwardia bywa chimeryczna i ma momentami problemy w równym przyjęciu, ale ma też kawał charakteru i potrafi utrzymać się w meczu dzięki atakowi. W meczu z Olimpią miała aż 47 procent skuteczności w ofensywie. Tu spory ciężar na barkach dźwigał MVP spotkania Michał Godlewski (23 pkt.), wspierany przez przyjmujących Piotra Śliwkę (16) i Łukasza Lubaczewskiego (13). Mały plus zapisujemy też po stronie szkolenia Akademii Gwardii – w tym starciu w pierwszym zespole zadebiutował 16-letni atakujący Kacper Gajda.

To „zwycięstwo za dwa” nie dało, rzecz jasna, rewolucyjnego skoku w tabeli. Ale pozwoliło zmniejszyć do dwóch oczek dystans do będącego szczebel wyżej AZS-u Kraków, który w trzech setach poległ w Siedlcach. Następne starcie Gwardia rozegra za półtora tygodnia – 20 stycznia z silnym BBTS-em w Bielsku-Białej. Każdy punkt przywieziony z Beskidów będzie miłą niespodzianką.

Zobacz również

Popularny