Unity otrzymała groźby śmierci. Dyrektorzy i prezes posądzani o insider trading

Unity otrzymała groźby śmierci. Dyrektorzy i prezes posądzani o insider trading

„Wprowadzamy opłatę za korzystanie z silnika Unity, która jest naliczana za każdym razem, gdy kwalifikująca się gra jest pobierana przez użytkownika końcowego” — podała firma na swoim blogu, ogłaszając zmianę. Nowe opłaty za instalację zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2024 roku.

Firma mówi, że deweloperzy będą obciążani opłatami za instalacje po przekroczeniu zarówno minimalnego progu przychodów z ostatnich 12 miesięcy, jak i minimalnej liczby instalacji przez cały czas istnienia produkcji.

Dokładne opłaty będą zależeć od wybranego planu. Subskrybenci Unity Personal i Unity Plus zapłacą 0,20 dol. za każdą instalację po osiągnięciu przychodów w wysokości 200 tys. dol. z ostatnich 12 miesięcy, i 200 tys. instalacji przez cały czas.

Z kolei po osiągnięciu 1 mln dol. przychodów w ciągu ostatnich 12 miesięcy i jednego miliona instalacji przez cały czas, opłaty dla członków Unity Pro zaczynają się od 0,15 dol. za instalację, a opłaty dla klientów Unity Enterprise od 0,125 dol. za instalację.

Członkowie korzystający z planów Unity Pro i Enterprise mają stopniowaną strukturę opłat, która obniża ich stawki po osiągnięciu progów 100 i 500 tys., oraz 1 mln instalacji. Firma twierdzi, że wymaganie od deweloperów osiągnięcia obu tych wartości, zanim zostaną obciążeni opłatą, zapewni, że opłata będzie naliczana tylko tym, którzy osiągnęli „znaczący sukces”.

Twórcy gier są wściekli

Społeczność deweloperów gier zareagowała na ogłoszenie tak, jak można się tego spodziewać, gdy coś jest relatywnie tanie, a nagle staje się znacznie droższe. „Jeśli kupujesz naszą grę na Unity, prosimy, nie instaluj jej” – żartował projektant gier Newfangled Games, Henry Hoffman, na X (dawniej Twitter).

„To jest tak katastrofalna decyzja, że albo zostanie (prawdopodobnie) wycofana, albo silnik zostanie całkowicie porzucony na wszystkich poziomach branży indie (gier niezależnych twórców — red.)” – napisał natomiast pracownik z sektora gier, Ryan T. Brown.

Co ciekawe, jeśli gracz usunie i zainstaluje ponownie grę, liczy się to jako dwie instalacje i dwie opłaty naliczy Unity. To samo dotyczy graczy instalujących jedną grę na dwóch urządzeniach.

Deweloper The Falconeer, Tomas Sala, napisał o tym, jak zmiany w cenach postawiły go między młotem a kowadłem. „Zobowiązałem się już do silnika Unity dla mojej nowej gry. Włożyłem lata pracy w mój proces tworzenia. Zrobiłem to na podstawie prostej licencji per-seat, którą chętnie opłacę. Teraz gdy jestem blisko premiery, rzucają na mnie coś nowego. To nie jest wzrost cen, ale fundamentalna zmiana w tym, jak prowadzimy wspólnie biznes. Nie mogę się teraz wycofać, mogę tylko się ugiąć i zapłacić. To forma szantażu. Nie jest to godne zaufania. Jak zmienią to za dwa lata, za dziesięć lat? To jest obrzydliwe i sprawia, że chcę przenieść mój biznes gdzie indziej”.

Pojawiły się groźby śmierci. Unity musiało zamknąć biuro

Wyrażanie niezadowolenia w social mediach to jedno, realne groźby śmierci – drugie. Po ogłoszeniu nowej polityki naliczania opłat firma musiała na dwa dni zamknąć biura z powodu wiarygodnych gróźb śmierci.

Bloomberg zauważa, że Unity zaplanowała już spotkanie z pracownikami w celu wyjaśnienia obaw związanych z nowymi opłatami, ale później anulowała to spotkanie wraz z zamknięciem biur. Musiała natomiast podjąć współpracę z organami ścigania i zamknąć pomieszczenia z powodów bezpieczeństwa.

Spółka obecnie próbuje uspokoić niezadowolonych deweloperów. Opublikowała m.in. długiego tweeta, twierdząc, że deweloperzy są po prostu „zdezorientowani i sfrustrowani” nową polityką i że 90 proc. klientów Unity nie zostanie nawet dotkniętych opłatami. Podkreśliła, że opłaty zaczynają obowiązywać dopiero gdy gra osiągnie 200 tys. instalacji czy 200 tys. dol. przychodu. Zdecydowana większość gier nie wypracowuje takich wyników.

To jednak nie powstrzymuje niektórych twórców gier, którzy już teraz informują, aby kupować ich produkcje, gdy te są jeszcze dostępne. Dla przykładu Massive Monster doradzało graczom, aby zdobyli tytuł Cult of the Lamb przed końcem roku, ponieważ zostanie on wycofany ze sklepów 1 stycznia z powodu nowej opłaty.

Wielu innych deweloperów nalega na Unity, aby wycofała politykę cen lub ją zmieniła, by opłata za korzystanie nie obciążała mniejszych twórców. Jak tłumaczą, często działają na bardzo niskich marżach, więc utrata kolejnych środków ze sprzedaży będzie bolesna.

Podejrzenia o insider trading w Unity

Gdyby tego było mało, pojawiły się jeszcze doniesienia o nielegalnym handlu akcjami. W środę opublikowano informacje, że dyrektor generalny Unity, John Riccitiello, był jednym z kilku menedżerów i członków zarządu, którzy sprzedali akcje Unity w tygodniach poprzedzających ogłoszenie o nowej opłacie.

Według serwisu Guru Focus Riccitiello sprzedał 2000 akcji Unity 6 września. Taka ilość nie jest duża w porównaniu z typowymi transakcjami, ale spowodowała dalsze badanie jego aktywności giełdowych, które ujawniło, że sprzedał ponad 50 610 akcji firmy, o wartości ok. 2 mln dol., w ciągu ostatniego roku.

Ponadto kilku innych dyrektorów i członków zarządu rzekomo sprzedało znaczne części swoich akcji tuż przed ogłoszeniem nowej polityki naliczania opłat. W ciągu ostatniego roku miało miejsce 49 transakcji sprzedaży. Prezes ds. rozwoju w Unity, Tomer Bar-Zeev, sprzedał 37 500 akcji za 1,4 mln dol. 1 września, a członek zarządu Shlomo Dovrat sprzedał 68 454 akcje 30 sierpnia za ok. 2,6 mln dol. Sprawą prawdopodobnie zajmie się SEC, czyli amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd.

Obecnie akcje Unity są w wyraźnie gorszej kondycji i spadły o 6,81 proc. w ciągu ostatnich 5 dni. Od początku roku wypracowały natomiast zysku rzędu 32 proc.

Autor: Grzegorz Kubera, dziennikarz Business Insider Polska

Zamieszczone w tekście wyceny mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią rekomendacji do zakupu lub sprzedaży produktów finansowych.

Źródło https://businessinsider.com.pl/technologie/unity-otrzymala-grozby-smierci-dyrektorzy-posadzani-o-insider-trading/r4tj2tw

Popularny