Za rządów PiS postawili „dwie wieże” w Ostrołęce. Teraz Enea pozywa byłe władze spółki

Za rządów PiS postawili "dwie wieże" w Ostrołęce. Teraz Enea pozywa byłe władze spółki

Zarząd koncernu energetycznego Enea na 30 stycznia zwołał walne zgromadzenie akcjonariuszy, które pochyli się nad projektem uchwały w sprawie wyrażenia zgody na „dochodzenie przez spółkę roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przy sprawowaniu zarządu lub nadzoru przeciwko ówczesnym członkom zarządu oraz rady nadzorczej spółki, którzy w latach 2018-2019 podejmowali w imieniu spółki decyzje związane z inwestycją spółki w blok energetyczny Ostrołęka C„.

Uchwała ta obejmuje też następczą zgodę „na wytoczenie przez spółkę w dniu 28 grudnia 2023 r. powództwa przeciwko ówczesnym członkom zarządu oraz rady nadzorczej spółki, jak również przeciwko ubezpieczycielowi„.

W ramach powództwa spółka dochodzi roszczeń w łącznej wysokości 656 mln 165 tys. 462 zł.

„Dochodzenie ww. roszczeń stanowi realizację rekomendacji Najwyższej Izby Kontroli zawartej w wystąpieniu pokontrolnym NIK z dnia 29 czerwca 2021 r.” — podała spółka. Przypomnijmy, że inspektorzy NIK ocenili, że w sytuacji braku finansowania wydanie generalnemu wykonawcy polecenia rozpoczęcia prac „było działaniem niegospodarnym, albowiem rozpoczęto budowę w warunkach wysokiego ryzyka jej niedokończenia”.

Jak dowiedział się Business Insider Polska, Enea ma analizę prawną, z której wynika, że osoby zarządzające spółką w tamtym czasie nie dochowały należytej staranności w prowadzeniu spraw spółki lub w nadzorze. Co więcej, według tej analizy z ostrożności spółka powinna przyjąć dzień 28 grudnia 2023 r. jako termin przedawnienia roszczeń. Dlatego obecny zarząd nie chciał narazić się na zarzuty, że nie wyegzekwował roszczeń w odpowiednim czasie i wskutek przedawnienia spółka nie mogłaby ich już odzyskać.

Jak czytamy w projekcie uchwały na WZA, roszczenie spółki zostało skierowane przeciwko: Mirosławowi Kowalikowi (ówczesny prezes spółki, obecnie prezes Westinghouse Polska), Piotrowi Adamczakowi, Zbigniewowi Piętce, Piotrowi Olejniczakowi, Stanisławowi Hebdzie, Romanowi Stryjskiemu, Pawłowi Koroblowskiemu, Ireneuszowi Kulce, Pawłowi Jabłońskiemu (w 2018 r. wiceszef rady nadzorczej Enei, później wiceminister spraw zagranicznych w rządzie PiS, a obecnie poseł wybrany z listy PiS) oraz Towarzystwu Ubezpieczeń Wzajemnych PZUW.

Co ciekawe, rozliczeń dokonuje zarząd Enei, który został powołany jeszcze za rządów PiS. Spodziewana kadrowa miotła nowego rządu jeszcze nie dotarła do koncernów energetycznych.

Jak dotąd na podobne pozwy nie zdecydował się zarząd Energi z grupy Orlen.

„Dwie wieże” w Ostrołęce

Nowy blok w Elektrowni Ostrołęka miał przypieczętować węglową politykę PiS, a zamiast tego stał się symbolem klęski marzeń o dalszym rozwoju energetyki opartej na czarnym paliwie. Historia projektu sięga 2009 r., ale to za rządów PiS inwestycja została odmrożona. Uroczyste wbicie łopaty w ziemię odbyło się w październiku 2018 r. Wielkim orędownikiem tej inwestycji był ówczesny minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Od początku eksperci ostrzegali, że realizacja takiego projektu przy zaostrzającej się polityce klimatycznej UE nie ma najmniejszego sensu i okaże się nierentowna. Czas pokazał, że mieli rację. Budowa trwała w najlepsze, powstały już fundamenty chłodni kominowej i dwie ponadstumetrowe wieże – tzw. pylony, a tymczasem inwestorom, czyli państwowym koncernom Enei i Enerdze, nie udało się domknąć finansowania dla tego projektu. Budowa została wstrzymana na początku 2020 r., a wzniesione budowle zburzone. Według ówczesnych szacunków decyzja o rezygnacji z inwestycji kosztowała inwestorów ponad 1 mld zł.

Energa (grupa Orlen) przejęła kontrolę nad projektem, zmieniła umowę z wykonawcą i ostatecznie buduje w tym miejscu blok gazowy. Zapewnia, że część infrastruktury z nieudanego węglowego projektu zostanie wykorzystana przy budowie „gazówki”.

Źródło https://businessinsider.com.pl/biznes/za-rzadow-pis-postawili-dwie-wieze-w-ostrolece-teraz-enea-pozywa-byly-zarzad/py722y4

Popularny